Uzyskałeś zwrot podatku z zagranicy? Musisz się rozliczyć z polskim fiskusem

Kończą się prace sezonowe i polscy obywatele wracają do kraju bogatsi o pieniądze zarobione zagranicą. Każdy, kto legalnie pracował za granicą, standardowo płacił zaliczkę na poczet podatku dochodowego. W konsekwencji ma prawo do wnioskowania o zwrot nadpłaconej zaliczki. Jest to podstawowe prawo podatkowe, które działa w każdym państwie europejskim. Różnica dotyczy przede wszystkim kwoty wolnej od podatku, jednak polscy pracownicy sezonowi z reguły nie zarabiają powyżej tej sumy.

Przykładowo najwyższa kwota wolna od podatku dochodowego w Wielkiej Brytanii wynosi 10 tys. funtów. Dla porównania w Polsce wynosi ona 3091 zł, czyli około 600 funtów. Nie powinien zatem dziwić fakt, że polski pracownic sezonowy zazwyczaj bez trudu otrzyma zwrot podatku z Anglii. Wystarczy jedynie wypełnić odpowiednie dokumenty i rozliczyć się z tamtejszym fiskusem. Jeśli słabo znamy język, czy obawiamy się zagranicznej biurokracji, możemy zlecić odzyskanie zwrotu profesjonalnej firmie podatkowej.

Niestety gdy pieniądze wracają do naszego portfela w postaci zwróconej zaliczki z zagranicy, sięgnąć po nie spróbuje państwo polskie. Otóż kwestia dotyczy tych obywateli, którzy wykazywali dochód zagraniczny na rocznym zeznaniu podatkowym metodą zaliczenia proporcjonalnego. Jest to tak zwana ulga abolicyjna. Zgodnie z przepisami możemy więc obniżyć polski podatek poprzez odjęcie od niego kwoty podatku dochodowego zapłaconego za granicą. Problem pojawia się w momencie, gdy polski podatnik otrzyma na przykład zwrot podatku z Irlandii. Wówczas musi z powrotem oddać fiskusowi część tego podatku, który wcześniej sobie odliczył przy składaniu rozliczenia zgodnie z regułą ulgi abolicyjnej.

Tak na prawdę sięganie państwa do kieszeni podatnika jest raczej niesprawiedliwe. Faktycznie bowiem dochód uzyskany za granicą został już opodatkowany, a skoro podatnik wywiązał się ze swojego obowiązku i podatek zapłacił, nie ma powodu, by powtórnie go z niego rozliczać. Niestety system podatkowy w Polsce wciąż jest mało przyjazny przeciętnemu obywatelowi i nic nie zapowiada w najbliższym czasie rewolucyjnych zmian w systemie.